Młody Fin miesza w stawce. Medal olimpijski jest w jego zasięgu

Trzecie miejsce w Levi? Ok, przywilej startu na znanym stoku, przed własną publicznością. Ale drugiego miejsca w Madonnie di Campiglio już nie da się wytłumaczyć inaczej niż tak: 22-letni Fin Eduard Hallberg to wielki talent. I na pewno namiesza  w Pucharze Świata, a kto wie, może i w nadchodzących igrzyskach?

Trzecie miejsce w Levi? Ok, przywilej startu na znanym stoku, przed własną publicznością. Ale drugiego miejsca w Madonnie di Campiglio już nie da się wytłumaczyć inaczej niż tak: 22-letni Fin Eduard Hallberg to wielki talent. I na pewno namiesza  w Pucharze Świata, a kto wie, może i w nadchodzących igrzyskach?

W Finlandii śniegu nie brakuje, ale wielkiego alpejczyka dochowała się na razie jednego. I jednej alpejki.

Kalle Palander zakończył karierę w 2008 r. Jego największe sukcesy to tytuł mistrza świata w slalomie i wywalczenie Kryształowej Kuli za slalom. 

Do 2014 roku ścigała się młodsza o trzy lata od Pallandera Tanja Poutiainen. Wicemistrzyni olimpijska w slalomie, zdobywczyni trzech Kryształowych Kul.

Eduard Hallberg. Wschodząca gwiazda z północy

Po dziesięciu latach Finowie znowu mają komu kibicować. Eduard Hallberg, rocznik 2003, w ubiegłym sezonie był najlepszym zawodnikiem Pucharu Świata przed 23. rokiem życia – otrzymał wyróżnienie Longines Rising Star. Ten sezon zaczął z przytupem – w pierwszym slalomie sezonu w Levi wskoczył na podium (startując dopiero z numerem 29.) Tydzień później w Gurgl był blisko sprawienia kolejnej niespodzianki – po pierwszym przejeździe był drugi, tracąc do lidera tylko 0,17 s. Niestety, w drugim przejeździe Hallberg chciał za bardzo i do mety nie dojechał.

W grudniowych slalomach był 12 (Val d’Isere) i 8 (Alta Badia).

Fin na trasę środowego nocnego slalomu w Madonnie di Campiglio ruszył z numerem 21. Prowadził Szwajcar Tanguy Nef przed dwoma slalomowymi asami: Clementem Noëlem i Henrikiem Kristoffersenem. Hallberg „po prostu jechał” (jak tłumaczył w wywiadzie na mecie), a na dole zobaczył zielone światło – znak, że jest najszybszy. Niby mówił, że był zdziwiony, ale z jego mina mówiła co innego.

Ale na półmetku zawodów nic jeszcze nie było przesądzone, bo w czołówce było bardzo ciasno. 19. zawodnika od pierwszego dzieliło 1,01 s (dla porównania – w niedzielnym slalomie kobiet było to 2,57 s, u panów w Madonnie di Campiglio taka strata oznaczałaby miejsce poza pierwszą czterdziestką).

Po przejeździe 29 zawodników w  drugiej odsłonie prowadził Noël przed swoim kolegą z reprezentacji Paco Rassatem – dość nieoczekiwanym (wtedy, bo teraz już wiemy, że to nie był przypadek) zwycięzcą slalomu w Gurgl.

Hallberga nie zjadła trema – co często się przytrafia alpejczykom, którzy nie są jeszcze przyzwyczajeni do zamykania stawki w drugim przyjeździe. Jechał spokojnie i pewnie i gdyby nie błąd na kilka bramek przed metą – dałby Finlandii pierwszą wygraną od 18 lat. Jeszcze tym razem musiał uznać wyższość Noëla – ale inni slalomiści już wiedzą, że wyrósł im kolejny rywal. Także do olimpijskiego medalu.

Norwegia kluczem Fina do sukcesu?

Eduard Hallberg urodził się w rodzinie narciarskich kibiców. Jeździli kamperem oglądać zawody w Levi i innych europejskich ośrodkach. – Eduard miał dwa lata, gdy zobaczył jak Kalle Palander wygrywa zawody w Schladming – opowiadał fińskiej prasie jego ojciec. – Wtedy powiedział babci, że on też będzie alpejczykiem i będzie wygrywał zawody.

W pogoni za tym marzeniem w wieku 16 lat wyjechał z rodzinnego Sipoo doskonalić się w alpejskim rzemiośle do Norwegii. – Wiem, że to był dobry ruch. Jestem teraz trochę Norwegiem. I jestem gotowy, żeby wygrywać w Pucharze Świata – opowiadał przed sezonem w filmie na fińskiej platformie Yle Arenaa.

Slalomowy sezon 2025/26. Co zawody, to inny zwycięzca

Slalomiści już od kilku sezonów wybili kibicom z głowy obstawianie wyników w tej konkurencji. Tej zimy jest podobnie: pięć rozegranych w tym sezonie slalomów ma pięciu różnych zwycięzców. A oprócz nich na podium stawało jeszcze czterech innych alpejczyków.

W klasyfikacji slalomowej prowadzi Norweg Timon Haugan, który wygrał tylko raz, ale za to jako jedyny z pierwszej piątki ukończył wszystkie slalomy.

Zanim rozpoczną się igrzyska Mediolan – Cortina alpejczycy zmierzą się w slalomie jeszcze cztery  razy: w Adelboden (11 stycznia), w Wengen (18 stycznia) w Kitzbühel (25 stycznia) i w Schladming (28 stycznia).

Wyniki slalomu w Madonnie di Campiglio, 7 stycznia 2026 r.

  1. Clement Noël (Francja) – 1:43.05 s
  2. Eduard Hallberg (Finlandia) – 1:43.17 s (+0.12 s)
  3. Paco Rassat (Francja) – 1:43.42 s (+0.37 s)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *